• Posty
    • Kategorie
  • Losuj
  • Mapa
  • Cykle
    • Las na weekend
    • Przewodnik – Poznań na weekend!
    • Powiat na weekend
    • Góry z Poznania
    • Miasto w pigułce
    • Województwo w turystycznej pigułce
  • O mnie
Logo Mikroprzygoda.com 2025

Mikroprzygoda.com

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Filter by Categories
Bez kategorii
Dolnośląskie
Europa
Góry
Kujawsko-Pomorskie
Lubelskie
Lubuskie
Łódzkie
Małopolskie
Opolskie
Pomorskie
Porady
Śląskie
Świat
Uncategorized
Warmińsko-Mazurskie
Wielkopolskie
Zachodniopomorskie
  • Instagram
  • Facebook

Twierdza Poznań w pigułce / 2025

20 maja 2025
Twierdza Poznań w pigułce

Sporo czasu już minęło od publikacji postów opisujących Twierdzę Poznań w trzech osobnych wpisach (Część 1 / Część 2 / Część 3). Dodatkowo doszedłem do wniosku, że opisałem każdy z obiektów w sposób na tyle dokładny, że mogło to stanowić przerost formy nad treścią. Pozwoliłem więc sobie odwiedzić wszystkie obiekty raz jeszcze wiosną 2025 i zebrać to wszystko w pigułce czyli tak jak turyści lubią najbardziej.

Czym była/jest Twierdza Poznań?

Najpierw trochę podstawowe teorii – Twierdza Poznań to nie jeden obiekt a kilkanaście fortów, które według pruskich XIX-wiecznych założeń wojennych miały chronić nie tylko Poznań, ale również stolicę Prus czyli Berlin. Nie sposób pominąć istotny fakt, że Prusy podchodzili do kwestii przynależności wielkopolskich ziem dość bezdyskusyjnie. Jednak podczas większości odwiedzin od przewodników usłyszycie dość szybko, że obiekty jednak były przecenione – sposób walki i donośność pocisków zmienił się na tyle, że niby nie były już wiele warte, bo walka była bardziej mobilna. Może z pewnego, szerszego punktu widzenia i owszem, ale nawet podczas II wojny światowej obiekty były wykorzystywane przez wojska niemieckie. Nie bez znaczenia jest też fakt, że ostatnie walki w Poznaniu trwały właśnie na Cytadeli – centrum Twierdzy Poznań, a dziś jednego z ulubionych parków Poznaniaków.

Słowa przewodników więc można potraktować trochę z przymrużeniem oka na co wskazuje chociażby stan niektórych obiektów. Skoro były tak bezużyteczne to dlaczego część z nich została wysadzona i obecnie jest w ruinie? Na szczęście nie wszystkie zostały zamienione w ceglane bloki, a część z nich była po wojnie użytkowana przez wojsko, prywatne firmy, część została wykorzystana na potrzeby muzealne. Niektórymi obecnie opiekują się grupy pasjonatów, którzy udostępniają je głównie podczas Dni Twierdzy Poznań (zwykle w ostatni weekend sierpnia), niektórzy nieco częściej (np. raz w miesiącu, a część nie jest w ogóle dostępne, bo na ich terenie po prostu są prywatne firmy, które zaadoptowały spore przestrzenie.

Pytanie zatem, które może pojawiać się w głowach turystów zwiedzających Poznań mogą być zatem:

Od jakiego fortu zacząć poznawać Twierdzę Poznań?

Z Twierdzą Poznań jest taki problem, że dawno temu ustawiono przy każdym obiekcie szaro-czerwone tablice opisujące dany fort. Niestety tak poważnie to brakuje jednego miejsca w którym zdobędzie kompleksową wiedzę nt. nie tylko danego fortu, ale również całego systemu poznańskich umocnień, a przecież wszystkiemu trzeba nadać kontekst, by odbiorca lepiej zrozumiał cel.

Fort VI – Prowadzony przez pasjonatów i najbardziej aktywny

Tym razem wybrałem się właśnie podczas dostępności raz w miesiącu, by przekonać się jak wygląda takie oprowadzanie. Na początek ciekawostka – oprowadzanie z przewodnikiem zaczyna się godzinę później, wcześniej można pozwiedzać samodzielnie. Skorzystaliśmy więc z tej okazji i… trochę szczęka mi opadła. W poprzedniej części opisu o Forcie VI wspomniałem coś o kuchni, o aptece to teraz… rozrośli się i to bardzo. Praktycznie każda z sal we frontowej części fortu jest wykorzystana jeśli chodzi o eksponaty. I wcale nie są one nudne. Szpital, sklep kolonijny, mini-muzeum techniki, miejsce gdzie możecie zostawić książki, których już nie chce i zabrać inne. Szczerze to trochę zaskoczyła mnie wszechstronność tego obiektu.

I choć nie skupia się on już w pełni tylko na tematyce fortecznej to moim zdaniem dostarcza tyle wrażeń, że rzeczywiście warto go odwiedzić i część samodzielną zobaczyć bez dwóch zdań. Choć trzeba też zauważyć – im dalej w fort tym wystaw mniej.

Co do części przewodnickiej – przede wszystkim zaskoczyła mnie ilość ludzi w zwykłą niedzielę, bo spokojnie było nas z 50-75 osób. Niestety grupa szybko się wykruszała, bo przewodnik mówił zdecydowanie zbyt szczegółowo. Z jednej strony zapytał grupę przed czy wolą wersję rozszerzoną, ale come on – i tak ludzie nie zapamiętają tyle dat… Także jeśli będziecie na zwiedzaniu i przewodnik zada takie pytanie – wybierzcie wersję prostszą, by łatwiej to sobie poukładać.

Fort VI Fort VI Fort VI

[collapse]

Fort VII – Interaktywne dioramy, ale z trudną historią martyrologii

Fort VII to naprawdę solidnie zachowany fort. Przede wszystkim – urządzono w nim dodatkową salę w której możemy dowiedzieć się (również na interaktywnych makietach) o budowlach fortecznych. O ich zastosowaniu, o potencjalnych planach ataku i o ich funkcji. Choć nie przedstawia to całego systemu jaki wchodzi w skład Twierdzy Poznań to jednak daje sporo podstaw, by wiedzieć o co chodzi w fortach twierdzy Poznań.

Jednak to tylko kawałek fortu, bo znacznie większą część zajmuje historia znacznie trudniejsza. Fort VII był pierwszym obozem koncentracyjnym na ziemiach Polski po wybuchu II WŚ. Z jednej strony moim zdaniem warto, z drugiej – temat niełatwy, raczej nie do końca idealny na lekkie zwiedzanie miasta w weekend pewien pozytywnych wrażeń.

Muzeum Martyrologii Wielkopolan Muzeum Martyrologii Wielkopolan Muzeum Martyrologii Wielkopolan Muzeum Martyrologii Wielkopolan

[collapse]

Jakie jeszcze forty są warte odwiedzenia pod względem historycznym?

Poza wspomnianymi wyżej chciałbym jeszcze dodać kilka słów do paru możliwości, które można rozważyć jeśli ktoś chciałby zbadać historię fortów oraz ich okolic.

Fort III – drogi wstęp, bo dodatkowo trzeba kupić bilet do ZOO

Obiekt położony na terenie Nowego ZOO w Poznaniu i generalnie czynny. Problem jednak polega na tym, że normalnie, by go odwiedzić trzeba nabyć bilet do samego ZOO, który tani nie jest (45-55PLN za normalny w 2025), a podczas Dni Twierdzy Poznań można tę opłatę pominąć ponieważ przewodnik eskortuje grupę od bramy ZOO. Obiekt też jest ogólnie mówiąc bliźniaczy do Fortu VI o którym pisałem wyżej, ale należy dodać, że został rozbudowany ponieważ służył jako fabryka podczas okupacji niemieckiej. Również bardzo duży, mniej pokoi tematycznych jak w VI (zwłaszcza patrząc na obecne zbiory VI), nieco mniej dostępny teren wokół jak i niedostępne zwiedzanie samodzielnie. Jakkolwiek uważam, że warto zwiedzić – robotę robią zwłaszcza przewodnicy, którzy dość mocno wciągają nas w klimat obiektu jak i dzielą się swoją pasją prezentując niektóre rzeczy z własnych kolekcji.

[collapse]

Cytadela – Muzeum Uzbrojenia – można rozważyć, ale…

Wnętrze muzeum jest przygotowane solidnie – wspomniana wcześniej cegła, która ciągnie się przez kilka sal nie zestarzała się wcale. Nie jestem pewien czy podczas wizyty w 2018 były kartki z kalendarza, które opisywały walkę o Poznań, a których zwieńczeniem była właśnie Cytadela. Te kartki nadały jakieś ramy wydarzeniom do którego potrzebne było całe prezentowane uzbrojenie, ale były to ramy bardzo ogólne. Dynamiczny styl zwiedzania, w których odczytujemy wydarzenia w kolejnych dzielnicach Poznania przeplata się z wystawą stałą, której elementy samodzielnie musimy dopasować. Zwiedzanie wewnątrz kończy się dość szaro – opowieścią o Cytadelowcach czyli ludziach, którzy razem z Armią Czerwoną walczyli z ówczesnymi obrońcami. Podsumowując – emocje wyzwolenia przeplatają się tutaj zawieszaniem wzroku na kolejnych z licznych eksponatów.

Udajemy się na zewnątrz, by zobaczyć większe maszyny. Strzelające w dal i w górę, jeżdżące, pływające oraz latające. Nie ma co jednak szukać historii przystępnej dla niedzielnego turysty. Każdy model jest opisany technicznym językiem, bo przecież na pewno Cytadelowy turysta będzie pamiętał ilość wylatanych godzin czy moc silnika. Część z maszyn jest zaniedbana duchem czasu choć tym razem nie widziałem braku powietrza w oponach.

Szczerze to mam wrażenie, że ktoś tutaj nie może się zdecydować na wystawę. Pomysł wykorzystania kartek z kalendarza, by przedstawić dzień po dniu walki o Poznań w 1944 jest świetny, łatwy do zapamiętania, ale wystawa… nie wspiera tego bezpośrednio. Tak poważnie to taką wystawę uzbrojenia można zrobić wszędzie, oczywiście nie licząc części poświęconej Cytadelowcom (choć to skromna część jeśli idzie o eksponaty). Do tego dochodzi brak pomysłu edukacyjnego na zewnątrz chyba, że celem jest jedynie wywołanie „wow, pstryknę zdjęcie”. Ah, o twierdzy jaką była przecież cała Cytadela opowiada zaledwie jedna tablica i to w dość ciemnej części, opisy techniczne uzbrojenia mogą fascynować tylko pasjonatów. Moim zdaniem to strasznie niewykorzystane miejsce. Przez ostatnie 7 lat nie zmieniło się to wcale pomimo różnicy jak kiedyś prezentowało się treści i jak to robi się dziś.

Muzeum Uzbrojenia Poznań Muzeum Uzbrojenia Poznań Muzeum Uzbrojenia Poznań

[collapse]

Cytadela – Muzeum Armii Poznań – dla każdego pasjonata historii

Z jednej strony mógłbym napisać – tutaj nie zmieniło się praktycznie nic. Jest tutaj też kilka małych sekcji z wystawą uzbrojenia, ale nie ma ich wiele, a główne skrzypce gra właśnie historia Armii Poznań w 1939 roku. Przedstawiono na nieprzesadnie długich tekstowo tabliczkach sprawia, że przejście korytarza „tam i nazad” upływa sprawnie, a my wychodzimy bogatsi w wiedzę i sprawne wyobrażenie dziejów z wybuchu II Wojny Światowej w Polsce. Krótkie teksty są wspierane przez mapy co zapadnie w pamięć jak to grafiki.

Tyle, że to wystarczy, by być małym, kompaktowym muzeum z konkretnie opowiedzianą historią. Nie trzeba wystawiać helikoptera czy jeep’a, by ją opowiedzieć. Osobiście polecam jeśli kogoś interesują takie klimaty, ale jednocześnie nie musi być specjalistą i pasjonatem.

Muzeum Armii Poznań Muzeum Armii Poznań

[collapse]

Które forty są rekreacyjne?

Tereny forteczne i dookoła nich jeśli nie są wykorzystywane mogą być miejscem gdzie przyroda próbuje przejąć ponownie ten teren. Większość z takich mniej zorganizowanych miejsc pozwala na obejście fortu ścieżkami, ale zdarzają się też ruiny pomiędzy którymi możemy spacerować leśnymi ścieżkami zachowując minimum bezpieczeństwa.

Fort I na Książęcej (Starołęka) / Idealny na objazd rowerem

Auto najlepiej zostawić na końcu drogi, po prawej stronie za małym wałem ziemnym – tak, by nie tarasować ścieżki. Użytkowany przez prywatną firmę, bardzo łatwy do obejścia, wręcz idealny na objazd rowerem, jest też kilka ławek. W kilku miejscach jest uszkodzone ogrodzenie i przy zachowaniu ostrożności (zwłaszcza na drut kolczasty) można wejść parę metrów bliżej, by lepiej przyjrzeć się budowli.

Fort I

[collapse]

Fort Ia na Warownej (Starołęka) / Dobry na spacer, ale raczej bez dzieci i dużych psów

Auto zaparkowałem na gruntowej drodze przed jego główną bramą. Generalnie mógłby to być naprawdę fajny teren do spaceru dookoła. Szerokie leśne ścieżki, trochę lasu, podmiejski klimat idealnie się do tego nadają. Niestety siatka ogrodzeniowa na niektórych fragmentach jest uszkodzona przez co opuścił się drut kolczasty – w niektórych miejscach jest na wysokości jednego metra. Ciekawscy, którzy chcieliby podejść bliżej fosy mogliby zahaczyć… Ale tak czy siak warto rozważyć jeśli nie mamy dzieciaków czy dużych psów.

Fort Ia

[collapse]

Fort IX na Głazowej (Górczyn) / Wymarzony na lekki, weekendowy spacer kiedy nie chcemy iść do parku pełnego ludzi

Zdecydowanie warto odwiedzić. Auto pozostawicie na końcu ulicy Skalnej, jest tam trochę miejsca. Wprawdzie obiekt jest wykorzystywany przez prywatne firmy to przyjemna leśna ścieżka prowadzi dookoła, jest dużo widocznej czerwonej cegły oraz cecha szczególna – zadaszona fosa. Do tego mamy przyjazne podejście – „Możesz tu być, ale nie zostawiaj śmieci” jest zdecydowanie milej widziane od „Wstęp wzbroniony”. Co więcej przy jednym z jego narożników ambitni i aktywni nastolatkowie znaleźli miejsce dla swojego parku rowerowego.

Fort IX Fort IXa Fort IXa

[collapse]

Fort V na Lechickiej (Naramowice) / Poznaj ruiny forteczne w przystępny i całkiem bezpieczny sposób

Tymczasem przy Lechickiej znajduje się fort, który jest uszkodzony, ale w jeden z marcowych weekendów okazał się miejscem nad wyraz ciekawym. Poza wykorzystaniem terenu dla grupy treningowej rowerzystów, hobbystów strzelania do puszek czy spacerowiczów z psami to na drzewach przy dzikich ścieżkach znajdziemy przyczepione zalaminowane kartki z informacjami o elementach fortecznych. Może niekoniecznie to miejsce dla rodzinki, ale jeśli ktoś chce dowiedzieć się o fortach czegoś więcej to uważam, że to miejsce obowiązkowe + doceniam opiekunów obiektu.

Fort V Fort V Fort V

[collapse]

Podsumowanie

Twierdza Poznań to kawał historii. Główne dzisiejsze ulice są poprowadzone po śladzie szlaków pomiędzy fortami. I choć nie wszystkie obiekty warto odwiedzić to myślę, że Fort VI powinien być jednym z pierwszych wyborów turystów. Potem do rozważenia Fort VII z trudną historią czy np. Fort III podczas pobytu w poznańskim ZOO. A reszta to już dla tych, którzy lubią odkrywać więcej, nie chcą chodzić na spacer w te same miejsca. Bo w tym akurat coś jest, że w rejonie dosłownie każdego fortu możemy zobaczyć, że miejsca te przetrwały próby czasu, a obecnie są niezłą wymówką, by dookoła nich robić parki, które tylko służą mieszkańcom.

Dla przypomnienia jeśli chcecie doczytać więcej:

Seria:

  1. Twierdza Poznań w pigułce (tu jesteś)
  2. Twierdza Poznań – Część I – Dostępne codziennie
  3. Twierdza Poznań – Część II – Na własną rękę
  4. Twierdza Poznań – Część III – Dni Twierdzy Poznań 2018

Do zobaczenia na Dniach Twierdzy Poznań w ostatnich weekend sierpnia!

Posted in Wielkopolskie

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Logo Mikroprzygoda.com 2025

Mikroprzygoda.com

Poznańska Odskocznia: Konkretne wycieczki

Designed with WordPress

Hej!

Jeśli ten post, który właśnie czytasz, okazał się dla Ciebie pomocny, byłbym ogromnie wdzięczny za postawienie mi wirtualnej kawy na BuyCoffee.☕

Twoje wsparcie pomoże pokryć koszty związane z prowadzeniem tego projektu na którym nie znajdziesz reklam. Z góry dziękuję! 😊

Ta strona jak każda inna wykorzystuje tzw. ciasteczka (pliki cookies), które umożliwiają personalizowanie treści i identyfikację powracających użytkowników. Więcej o nich dowiesz się w Polityce prywatności. Pamiętaj, że zawsze może skonfigurować swoją przeglądarkę, by nie zapisywała ciasteczek.