5 pomysłów na Góry z Poznania w jeden dzień

Okazuje się, że pomimo różnych serii jakie prowadzę na blogu, czy to Trekking na weekend, czy Góry z Poznania, czy Poznaj każdy powiat to niesamowitą popularnością cieszą się dwa posty o… jednodniowych wypadach w góry. Jeden narodził się ze względu na bliską odległość – Ślęża – Góry na jeden dzień z Poznania, a drugi tak naprawdę przez ograniczenia COVID – Góry na jeden dzień z Poznania – Góry Sowie. Swego czasu był też Zimowy Karpacz na jeden dzień!, ale… to już jest mniej odwiedzane.

A zatem wrzucam Wam dziś 5 pomysłów na góry z Poznania na jeden dzień. Kluczowy był tutaj dojazd – musimy zmieścić w 3 godzinach według Google Maps. Z tego powodu na przykład wspomniany Karpacz się nie nadaje, ale też kilka innych miejsc gdzie dojazd zajmuje około godziny więcej. Na szczęście jest trochę innych bardzo dobrych opcji!

Przykładowy plan takiego dnia:

  • 06:45-07:00 – Wyjazd z Poznania / warto nieco wcześniej jeśli chcemy zatrzymać się gdzieś w McDonald/KFC/stacji paliw na śniadanie
  • 10:00 – Dojazd i start na szlak
  • 15:00-16:00 – Powrót do auta
  • Godzina na jedzenie
  • Trzy godziny na powrót

Brzmi dobrze więc zaczynamy. Kolejność od najkrótszego dojazdu do najdłuższego.

5 pomysłów na jednodniowe góry z Poznania

Ślęża – rzut beretem pod Wrocław

Ta imponująca góra, którą widzimy kiedy tylko miniemy Wrocław ma „zaledwie” 718m n.p.m. To brak wzniesień dookoła sprawia, że góra wydaje się większa. Czy to jednak jakiś minus? Skądże! Zimą Ślęża jest celem wielu turystów, również niedzielnych, których zaskakuje ilość śniegu i lodu. Warto mieć w plecaku wtedy raczki. Oczywiście główny szlak, czerwony będzie tym gdzie możemy spotkać wiele osób, ale na szczęście jest też trochę kombinacji, by uniknąć tłumów.

Ja proponuję Wam dwie opcje:

  • Trasa krótsza / https://mapa-turystyczna.pl/route/3tbr7 / 4,5h / 12,8km / PDF z mapą
    Przyjemna, powinna być dostępna dla każdego. Auto zostawiamy najlepiej przy cmentarzu w Sobótce (tam z reguły nie ma problemu z parkowaniem) bądź parkingach głównych. Warto zacząć szlakiem czerwonym (głównym), ale zalecam potem zboczyć na czarny, by nie iść z tłumem. Po dotarciu na szczyt konieczny grzaniec w schronisku i zejście szlakiem żółtym.
  • Trasa dłuższa / https://mapa-turystyczna.pl/route/3tbrm / 6,25h / 19,2km / PDF z mapą
    To klasyka moich wypadów. Uwielbiam niebieski szlak na którym spotykamy znacznie mniej ludzi, a potrafi być wymagający jeśli lodu jest sporo. I niby taka mała górka, a ile czasu zajmie…

Ślęża Ślęża

Góry Sowie – wyjątkowe dla mnie

Muszę się Wam przyznać, że do Gór Sowich mam sentyment. To właśnie one były miejscem docelowym pierwszej weekendowej wycieczki zimowej w góry, którą zapoczątkowałem dawno temu z kumplem. Średnio przygotowani, ale dwa dni takiego trekkingu były tym impulsem, który nakazuje nam wizytować ciągle jakieś pagórki kilka razy w roku, najlepiej właśnie zimą. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że w znacznej mierze dzięki Wielkiej Sowie istnieje ten blog. I choć lata temu, wypad w to miejsce zajmował więcej czasu, to po otwarciu S5 Poznań-Wrocław idealnie się tutaj nadaje.

Wielka Sowa to już 1015m n.p.m. Wieża widokowa na jej szczycie często jest oblegana, ale większość osób podchodzi najkrótszą drogą z Rzeczki. My auto zostawiamy w Kamionkach Dolnych skąd ponownie mamy wybór dwóch tras:

  • Trasa krótsza / https://mapa-turystyczna.pl/route/3tb4n / 4,5h / 13,6km / PDF z mapą
    Przyjemny profil pochylenia terenu z możliwością skrótów, by dotrzeć na szczyt powinien być idealnym punktem startowym. Suma podejść na poziomie 1250m jest nisko/średnia dla kogoś kto nie dostaje zadyszki na szybkim spacerze. A wizyta na wieży widokowej czy odpoczynek na szczycie na pewno będą satysfakcjonujące.
  • Trasa dłuższa / https://mapa-turystyczna.pl/route/3tbrd / 6,25h / 18,8km / PDF z mapą
    To za to opcja dla tych, którzy chcą jednak spędzić na szlaku trochę więcej czasu. Wędrujemy lasami dookoła szczytu, ten oczywiście wizytuje, ale to cały czas jeszcze trochę drogi przed nami. Nie jest też to tak jednostajny spacer – mamy kilka podejść i zejść.

Góry Sowie Góry Sowie

Wałbrzych jak Eldorado?

Miasto, które często jest przedstawiane jako jeden z przegranych transformacji, bardzo depresyjne okazuje się być zaskakujące jeśli chodzi o możliwości na krótki trekking. Poniżej przedstawiam najlepszy pomysł na taką jednodniową wycieczkę, ale niedługo w osobnym poście pokażę Wam moc pomysłów gdzie tam można chodzić i to nie tylko mówię o tak oklepanych (choć koniecznych do odwiedzeniach) miejscach jak Stara Kopalnia czy Zamek Książ. Nie wspominając o legendzie Złotego Pociągu, która zapewne co kilka lat będzie wracać – tak to już jest w mediach.

Do sedna – jako propozycję trekkingu proponuję Wam wyjście z dzielnicy Podgórze na górę Borowa na której znajdziecie wieżę widokową. Niewielkie przewyższenie (poniżej 1000m suma podejść/zejść), szczyt na poziomie 853m, ale z niezłą wybitnością i przyjemne ścieżki będą doskonałą opcją dla każdego kto nie do końca czuje się dobrze w wyższych partiach gór. Co nie znaczy, że podejście będzie banalne, zmęczenie jest wskazane! 😉

Trasa krótka / https://mapa-turystyczna.pl/route/3tbro / 3h / 8,6km / PDF z mapą

Góry Wałbrzyskie Borowa Góry Wałbrzyskie Borowa

Rudawy Janowickie – niedoceniane przedpole Karkonoszy

Te wzniesienia są bardzo niepozorne. Poniżej tysiąca metrów, rzut beretem do Karkonoszy sprawia, że wiele osób to pomija i ludzi na szlakach nie spotykamy zbyt dużo. A to błąd, bo pomijając kwestię atrakcji takie jak Kolorowe Jeziorka niedaleko, to stosunkowo niewielkie pasmo górskie nie do końca łatwo rozłożyć na klasycznych weekend przez trudność w wykonaniu pętli co zresztą było widać kiedy wybrałem się tam na weekend – Rudawy Janowickie na weekend. Podczas jednodniowego wypadu auto pozostawisz w Janowicach Wielkich, odpoczniesz w ruinach Zamku Bolczów, ale przede wszystkim pochodzisz. Nie zdobędziesz niestety najwyższego szczytu – Skalnika – ten jest położony dalej.

  • Trasa krótka / https://mapa-turystyczna.pl/route/3tbr5 / 4,25h / 12,8km / PDF z mapą
    Umiarkowany profil terenu, suma podejść/zejść nieznacznie przekraczająca 1000 metrów powinny być satysfakcjonujące dla każdego jednodniowego górołaza zwłaszcza tego mniej wprawionego w górskie spacery.

Ruiny Zamku Bolczów Rudawy Janowickie

Góry Złote – to nie tylko oklepane atrakcje turystyczne!

Góry Złote kojarzą się często z kopalnią, ze Złotym Stokiem, z Lądkiem, ale… są tam też pagórki pomiędzy tym wszystkim! I choć leżą bardzo blisko granicy z Czechami to polskie ścieżki idealnie nadają się do tego zestawiania. Szybki dojazd do Złotego Stoku, auto zostawiamy i… wyruszamy szlak.

  • Trasa średnia / https://mapa-turystyczna.pl/route/3tbrc / 4,75h / 14,4km / PDF z mapą
    Zdecydowanie polecam Wam start szlakiem czerwonym lub zielonym. Żółty ma na początek bardzo strome podejście dlatego lepiej nim wracać. Tak naprawdę mamy tutaj trzy równoległe szlaki i to jak Wy dokładnie pójdziecie zależy od Was, jedynie pamiętajcie o tej zasadzie startu. Każdy ze szlaków sprawił nam masę zabawy i w śnieżnej scenerii wyglądały bajkowo.

Góry Złote Góry Złote

Podsumowanie

Wstyd się przyznać, ale o tym poście myślałem już od długiego czasu. Jednak mnogość miejscówek, które dla Was sprawdzam oraz pomysłów i konsekwencji w realizacji różnych serii sprawiały, że przygotowanie tego ciągle się opóźniało. A prawda taka, że wśród Was jest sporo osób, które właśnie szukają takich jednodniowych pomysłów – bez martwienia się o nocleg (który znacznie podbija koszty wycieczki). A trzeba powiedzieć jasno – S5 do Wrocławia otworzyło nam, Poznaniakom sporo możliwości w tym zakresie.

Zwłaszcza, że wszystkie opcje to naprawdę pełnoprawne góry. Spokojnie można tam zimą złamać nogę i wołać GOPR, bo karetka nie dojedzie. Także – korzystajcie z tych opcji z głową i rozsądkiem, bo perspektywa chodzenia o kulach przez 3 miesiące to nic fajnego. Wiem, kolega mówił, świeża sprawa. Ale jednocześnie nie znaczy to, że macie siedzieć w domu. Bo pamiętajcie – satysfakcja o poranku w niedzielę, kiedy sobotę spędziliście aktywnie w górach potrafi naprawdę te góry przenosić, a to buduje Wasze zadowolenie z życia, satysfakcję i zaufanie do siebie samych.

Do zobaczenia na szlaku, cześć!

Dodaj komentarz