Mosina i Wielkopolski Park Narodowy

Sobota zaczęła się niepewnie, bo pogoda z chmurami i nie do końca jasnymi zamiarami opadów mogła pokrzyżować plany rowerowe. Na szczęście jednak, na przekór chwilowej chęci spędzenia popołudnia z konsolą, ruszyłem rower, by przejechać się nim na południe od Poznania.

Tym razem skierowałem się do Mosiny – małego miasteczka pod stolicą Wielkopolski, która zachęca do odwiedzin obecnością lasów oraz jezior. Jako punkt docelowy obrałem sobie wieżę widokową przy Osowej Górze. Droga do punktu wiodła naprawdę fajną, utwardzoną drogą rowerową [na szczęście zakończono już budowę wiaduktu za Luboniem], jedynie nieco trudniejszym etapem był podjazd pod Osową Górę, ale nie uważam, by był on przesadnie ciężki zwłaszcza, że radę dałem, a warto zauważyć, że rower w tym sezonie nie pojawia się przesadnie często. Na miejsce dojechałem dość późno, około 18:30, ale w sumie dobrze wyszło – na górze była zaledwie grupka paru osób. Tuż obok, na plaży też ścisku nie było – można by powiedzieć, że idealne miejsce na wieczorny chillout. Co warto zauważyć – woda raczej należy do czystszych, ponieważ stojąc na wieży widziałem roślinność podwodną. 🙂

Nadmieniam jednak, że miejsce jest popularne i w „godzinach szczytu” może być trudniej o wolny skrawek na wypoczynek. Tak czy siak sama wieża jest warta odwiedzenia, bo co warto zauważyć – wszystko jest darmowe.

Tuż obok wieży zaczyna się praktycznie Wielkopolski Park Narodowy. Miejsce porównywalne do Puszczy Zielonki, idealne dla każdego kto lubi obcować z przyrodą, a okolice Jeziora Góreckiego idealnie nadają się do spacerów, a i rowerzyści znajdą coś dla siebie, choć należy pamiętać, że w lasach mogą się zdarzać irytujące miejsca z grząskim piaskiem. Do tego całkiem sensowna sieć ścieżek sprawia, że spędzanie tam czasu pozwala nam odkrywać coraz to nowe rejony.

Dla urozmaicenia trasy rowerowej, drogę powrotną można planować przez Wiry. Pozwoli to uniknąć pokonania tego samego odcinka przez Puszczykówko oraz Luboń do wiaduktu nad Autostradą A2. Sam dojazd z węzła wzdłuż Drogi Dębińskiej oraz Dolną Wildą jest już bardzo prosty.

Warto również zauważyć, że transport jest możliwy również z PKP Poznań Główny – stacje Puszczykowo, Puszczykówko czy Mosina idealnie nadają się do tego, by zacząć wycieczkę na jednej z nich i skończyć na innej. Koszt przejazdu jest symboliczny.

Podsumowanie

Mosina wraz z pobliskim Wielkopolskim Parkiem Narodowym są świetnym pomysłem na spędzenie wolnego dnia. Możliwość spaceru wśród zieleni oraz jezior z zakończeniem wyprawy na wieży widokowej i/lub plaży powinien być satysfakcjonujący dla każdego kto lubi mieć satysfakcję z małego zmęczenia z rekreacji. Do tego bliskość, mnogość opcji dojazdu sprawiają, że miejsce jest idealne na mikroprzygodę tak, by odpocząć od codziennych rzeczy.

Jedna myśl na temat “Mosina i Wielkopolski Park Narodowy

Dodaj komentarz