• Posty
    • Kategorie
  • Losuj
  • Mapa
  • Cykle
    • Las na weekend
    • Przewodnik – Poznań na weekend!
    • Powiat na weekend
    • Góry z Poznania
    • Miasto w pigułce
    • Województwo w turystycznej pigułce
  • O mnie
Logo Mikroprzygoda.com 2025

Mikroprzygoda.com

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Filter by Categories
Bez kategorii
Dolnośląskie
Europa
Góry
Kujawsko-Pomorskie
Lubelskie
Lubuskie
Łódzkie
Małopolskie
Opolskie
Pomorskie
Porady
Śląskie
Świat
Uncategorized
Warmińsko-Mazurskie
Wielkopolskie
Zachodniopomorskie
  • Instagram
  • Facebook

Cypr 2025 / Lefkozja zwaną Nikozją – miasto podzielone na pół

18 kwietnia 2025
Grecka Nikozja

Siódmy wpis z wycieczki „Cypr 2025 na tydzień w marcu / Czy warto?„

Kiedy myślimy o miastach podzielonych na pół to naturalną i znacznie bliższą nam myślą jest Berlin. Historia wcale nie tak odległa, ale jestem pewien, że dzisiejsi młodzi dorośli nie potrafią sobie wyobrazić świata z tyloma granicami. Tymczasem stolica Cypru w 2025 roku jest cały czas podzielona i raczej nie zanosi się, by uległo to zmianie. I choć różnica w wyglądzie granicy kiedyś i dziś jest znaczna, możemy odwiedzić turecką stronę stolicy Cypru z paszportem to jednak nieco bardziej wnikliwi turyści dostrzegą różnicę – a przecież startowali z tego samego prawda?

Lefkozja czy Nikozja?

Przede wszystkim wyjaśnijmy nazwę – oficjalna nazwa to Lefkozja, tak też to miasto nazywało się na początku swojego istnienia więc dlaczego tak często pojawia się Nikozja? Choć nazwa jest nieco starsza niż panowanie Brytyjczyków na wyspie to jednak tak mocno zapadło w pamięć, że wiele krajów (w tym Polska) przyjęło nazewnictwo brytyjskie – Nikozja. Zatem Grecy będą nazywać miasto Lefkozją, taką nazwę też znajdziemy na wszelkich drogowskazach, a turyści będą najczęściej używać wersji na N.

Co zobaczyć w greckiej części?

Generalnie miasto było kiedyś dużą twierdzą dlatego jedną z ważniejszych atrakcji jakie przewodniki wymieniają to mury miejskie oraz bramy (w tym najpopularniejsza – Famagustyńska). Gdzieś przeplata się też nazwa dzielnicy Laiki Yittania jako przykład klimatu starego miasta, ale tak serio do dla turysty ważne będą wymienione poniżej punkty.

Duży i niedrogi parking znajdziecie TUTAJ. Stąd będziecie mieli dosłownie krok to najważniejszego deptaku miasta czyli Ledras gdzie znajdziecie kawiarnie, knajpki, sklepiki i sporo turystów. Warto spróbować udać się w boczne ulice, by zobaczyć nieco mniej popularne miejsca, ale osobiście mam wrażenie, że nie mają one większego ładu i składu, a raczej są wypadkową potrzeb kiedy stawiano kolejne parcele. Ciekawostką jest muzeum z którego możemy spojrzeć z góry na miasteczko choć też nie jest przesadnie wysokie (Shacolas Tower Museum), a w przewodnikach często pojawiają się okolice Pałacu Arcybiskupa (GoogleMaps) razem z kościołem zaraz obok. Tyle, że cały czas nie do końca można było oddzielić miasto w wersji turystycznej, mieszkalnej czy funkcyjnej. Te wszystkie elementy się ze sobą mieszały, ba trochę nawet wykluczając kwestię turystyczną czy rekreacyjną dla mieszkańców. I nie uratuje tego skwer w miejscu dawnego bastionu, niedaleko parkingu.

Także spacer okej, ale powiedzmy szczerze, ta część miasta nie zrobiła na mnie żadnego specjalnego wrażenia. Ot, miasto żyje i tyle, a turyści są tylko dodatkiem.

Grecka Nikozja Grecka Nikozja Grecka Nikozja

Czy warto przejść na stronę turecką?

Wspomniany deptak Ledras doprowadzi Was do pieszego przejścia granicznego. Kolejka jest krótka, skany dowodów idą sprawnie i parę chwil później jesteśmy po drugiej stronie. Mam wrażenie, że turystów jest więcej. Przy najbliższych uliczkach knajpek, kawiarni, sklepików (w tym z podrabianymi ciuchami) jest sporo. Nam udaje się znaleźć niezwykle ładną kawiarnię parę kroków dalej i możemy cieszyć się dobrą kawą i spokojem. Aż dziwne, bo miejsce jest naprawdę ładne, a znajduje się TUTAJ. Zapominam o tym podczas płatności, ale pamiętajcie, że jesteśmy w Turcji więc płatność będzie w walucie tureckiej. Oczywiście przy płatności kartą nie robi to wielkiego problemu zwłaszcza przy jednorazowym wydatku.

Po stronie tureckiej miejscami turystycznie ważnymi jest Buyuk Han jako miejsce gdzie dawniej przyjeżdżali kupcy, meczet Selimiye, a nieco dalej układ domów zachowany z XIX wieku – Samanbahce Evleri. Wszystko to jednak jest wciśnięte pomiędzy bazarowy klimat gdzie kupujący nie są lokalsi, a turyści. Kiedy przejdziemy się nieco dalej od uliczek na których są turyści to okaże się, że większa część miasteczka lata świetności ma za sobą i w żadnym wypadku nie wygląda to jak świetnie utrzymana dawna twierdza.

Podsumowanie

Lefkozja zwana Nikozją pozostawiła mnie z niedosytem.

Granica na której lekko znudzeni aczkolwiek cały czas profesjonalni funkcjonariusze sprawdzają nasze paszporty przypominają, że to miasto podzielone na pół. Przypominają o tym również ślepe zaułki w wiele ulicach, które kończą się ustawionymi beczkami (czasem w kolorze zielonym od nazwy podziału – zielonej granicy) i płotem zakończonym drutem kolczastym. Nie ma tam jednak niczego co by sprawiało, że odczuwalibyśmy jakieś emocje związane z tym podziałem. Co ciekawe – ostatnie badania mówią, że ludzie zarówno po greckiej jak i tureckiej części Cypru chcą pozostawać w takim dziwnym statusie.

Jeśli chodzi o zwiedzanie to moim zdaniem jest tam stosunkowo niewiele do zobaczenia, ot wizyta na jeden dzień. Nie spotkaliśmy tam niczego co by wywołało opad szczęki. Główne, turystyczne uliczki z kawiarniami i knajpkami kończą się momentalnie kiedy skręcimy w bok. Tam już zobaczymy klasyczne miejskie klimaty w których nie ma miejsca na turystów, a lokalsów próbujących związać koniec z końcem dla których cała ta turystyczna szopka z ładnymi szyldami i witrynami praktycznie nie istnieje. A może to ta niepozorna wizyta w Holandii sprawiła, że jestem tak wymagający? Że widziałem osady w miejscach z historią, które trwają w dbałości o szczegóły, a nie zbudowanej na łapu capu konstrukcji?

Ja wiem, że „południowcy” są inni. Ale tak szczerze – nie chciałbym spędzić w Nikozji więcej niż 1 nocy. To miasto, nawet jeśli przejdziemy przez granicę nie ma aż tyle do zaoferowania.

—————-

Przejdź do następnego, ósmego wpisu z wycieczki „Cypr 2025 na tydzień w marcu / Czy warto?” – „Przylądek Greko – wypoczynkowa Mekka (w sezonie?)„

Posted in Europa

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Logo Mikroprzygoda.com 2025

Mikroprzygoda.com

Poznańska Odskocznia: Konkretne wycieczki

Designed with WordPress

Hej!

Jeśli ten post, który właśnie czytasz, okazał się dla Ciebie pomocny, byłbym ogromnie wdzięczny za postawienie mi wirtualnej kawy na BuyCoffee.☕

Twoje wsparcie pomoże pokryć koszty związane z prowadzeniem tego projektu na którym nie znajdziesz reklam. Z góry dziękuję! 😊

Ta strona jak każda inna wykorzystuje tzw. ciasteczka (pliki cookies), które umożliwiają personalizowanie treści i identyfikację powracających użytkowników. Więcej o nich dowiesz się w Polityce prywatności. Pamiętaj, że zawsze może skonfigurować swoją przeglądarkę, by nie zapisywała ciasteczek.