Podsumowanie 2021 – Dni z przygodami: 59

Stało się. Sylwester zakończony, wiele osób wstało po świetnych imprezach i pożegnało odpowiednio stary 2021 rok. Dwanaście miesięcy, które mogły zapaść w pamięci jako trudne z powodu pandemii, wzrostu cen i ogólnego niezadowolenia. Ale jak zwykle zadaję pytanie – czy aby na pewno? Dlatego to właśnie teraz – kiedy dym i kurz po fajerwarkach już opadł – odpowiadam na nie i dzielę się z Wami wnioskami.

Chociaż twierdzę, że Nowy Rok to tylko symbolika, to jednak ułatwia to robienie podsumowań, które rzeczywiście robię  prywatnie regularnie, ale takie duże właśnie w okolicy grudnia. Pomimo świątecznej zawieruchy udaje mi się znaleźć zawsze te kilka godzin na rozmowę z samym sobą co uważam, że powinienem poprawić, a z czego byłem naprawdę zadowolony tego roku. I najważniejsze – zapisać to! Bez tego, kiedy lata później spojrzycie w historię wyszukiwania czy tematów medialnych, 2021 rok nie będzie dobra (jak w sumie większość lat w mediach).

Nie zamierzam jednak dzielić się prywatnymi sprawami, ale punktem w którym znajduje się blog Mikroprzygoda.com w noworoczny poranek 2022. Także – kubek kawy/herbaty w dłoń i zapraszam do podsumowania. Może to natchnie Ciebie do zrobienia własnego? Zostawiam jeszcze link do posta z radami jak znaleźć czas w roku na mikroprzygody – A Ty gdzie pojedziesz w 2019 roku? 🙂

Mikroprzygoda.com 2021 w liczbach

Kiedy niecałe 3 lata temu świtała mi myśl o blogu nie spodziewałem się, że na początku 2022 roku będę miał stronę, którą regularnie odwiedzacie. Którą na Facebook’u obserwuje ponad 9 tysięcy ludzi! Co jednak zadziało się przez ostatni rok?

W 2022 roku udało się:

  • Zwiększyć o 600% wizyty z wyszukiwarek (!)
  • Prawie dwukrotnie zwiększyć liczbę osób na FB jak i odwiedzających (choć potwierdzam – FB tnie zasięgi)
  • Wkład treści z 2021 roku to ponad 1/4 całego dotychczasowego bloga!
  • Coraz więcej słów per post – średnio post były dłuższe ponad 20%
    • I tutaj dziwi nieco wzrost liczby czytelników wszak narzekamy, że lubimy czytać coraz mniej, prawda? Tym bardziej Wam dziękuję!

Także liczbowo mogę uznać ten rok za udany. Wprawdzie nie osiągnąłem jednego z celów w idealnej formie, ale powyższe podsumowanie jednak wygląda dobrze. Prawda, że warto to robić?

Mikroprzygoda.com 2021 na co dzień

Zaledwie nieco ponad 2 lata temu na blogu znalazł się wpis „Mikroprzygoda? A na co to komu?„. Przekonywałem tam, że warto skupić się na traktowaniu pewnych atrakcji jako przygód zamiast podejścia – „Przygoda to tylko 14 dni w roku podczas urlopu”. Przejrzałem właśnie kalendarz z zeszłego roku i wyszło mi, że dni z przygodami z bloga było 59! Czy uważam, że to szczyt i więcej się nie da? Jasne, że nie, można zdecydowanie więcej. Nie udało mi się jednak zliczyć dni w których pracowałem nad blogiem, a tych było również całkiem sporo. Plus minus drugie tyle? Myślę, że można tak przyjąć.

Wynik tego prostego dodawania daje około 1/3 roku. Ponad 100 dni robiłem coś co buduje ten projekt, który rośnie w siłę (patrz poprzednia część posta). To już nie jest coś czym można się zająć „jak mi się zachce”. To regularne działanie, nawyk już nawet, który sprawia masę satysfakcji. A czy Ty masz swój projekt, którym chciałbyś się pochwalić? Komentarze są Wasze jeśli jest coś co dostarcza Tobie dobrej zabawy, a jednocześnie rozwija. A może warto go właśnie zacząć po lekturze posta?

Oczywiście – nie zapominajcie, że jednocześnie pracuję na etacie (a nawet nieco więcej) w kompletnie innej branży. Tamtych przygód nawet nie wliczałem w powyższe podsumowanie, ale wiedzcie, że o jednej z powiązanych przygód słyszał cały świat… 🙂

Mikroprzygoda.com 2022 – czego możecie się spodziewać?

Regularność postów co dwa tygodnie to coś do czego już mogliście przywyknąć. Jeśli nie zdarzy się nic przesadnie nieprzewidzianego to ten program zostanie zachowany. Plan wstępny na 2022 jest, ale oczywiście dopuszcza odstępstwa gdyby coś nowego pojawiło się na arenie mikroprzygód. Co tylko możliwe jest przygotywywane z wyprzedzeniem, by zminimalizować ryzyko robienia rzeczy „na ostatnią chwilę” – to daje czas na jakość.

Pomysły na mikroprzygody, których możecie się spodziewać – lasy, atrakcje jako konkretne miejsca. Zastanawiam się jednak nad rozszerzeniem jeszcze bardziej gór na weekend, bo po statystykach widzę, że baaaardzo spodobał Wam się ten pomysł.

Bardziej uważni mogli odnotować brak wypadu typowo wakacyjnego w 2021 roku. Już za dwa tygodnie zaczynamy serię 14 postów (!) z wyjazdu dzięki którym poznaliśmy trzy kraje, które zawsze stanowiły pewną zagadkę dla mnie!

Część postów, które ukażą się w tym roku będą niejako budować pewien znacznie większy projekt, którego finisz planowany jest dopiero na 2024 rok (!). Nic więcej nie zdradzam, ale śledztwo pozostawiam Wam.

Jest idea pewnego równoległego pomysłu jeszcze w tym roku, ale to zależy od paru czynników niezwiązanych z blogiem. Zobaczymy co lato przyniesie 😉

Tymi zagadkowymi akcentami kończymy na dziś i widzimy się w kolejnych wpisach.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!


Auto zdjęcia tytułowego: Tim Mossholder / Unsplash.com

Dodaj komentarz