Jak dostać się do Muzeum Komunikacji Miejskiej w Poznaniu?

140 lat historii komunikacji miejskiej w Poznaniu nie mogło po sobie nie zostawić śladu. Śladu, który jest nie tylko w pamięci wielu poznaniaków korzystających z legitymacji i biletów w plastikowych etui, ale i namacalnych przedmiotów. Teoretycznie wg Google’a, Muzeum Komunikacji Miejskiej jest w zajezdni na Głogowskiej, ale nie da się wejść do niego z ulicy. Jak zatem można je zwiedzić i co tam znajdziemy?

Linia turystyczna „0”

Muzeum Komunikacji Miejskiej w Poznaniu jest dostępne tylko dla pasażerów linii turystycznej 0. Zabytkowym tramwajem można przejechać cały Poznań i go „zwiedzić”. Są dostępne bilety jednoprzejazdowe jak i jedniodniowe, który kupujemy po wejściu do wagonu za gotówkę i to najlepiej odliczoną. Przyznam, że dopiero pierwszy raz skorzystałem z tej formy zwiedzenia miasta i… uważam go za bardzo niepełny, na razie nie polecam. Ale to właśnie miejsce na moje działanie – spodziewajcie się powiązane projektu na wiosnę 2022!

Ulotkę linii turystycznych wraz z rozkładem znajdziecie TUTAJ / SEZON 2021. Żeby zwiedzić Muzeum Komunikacji Miejskiej należy skorzystać z kursu, któy odjeżdża o 12:20 z zabytkowej zajezdni na Madalińskiego (wejście od ulicy Pamiątkowej). Pozostałe kursy w 2021 roku nie odwiedzają Muzeum. Po punktualnym starcie zaledwie dwa przystanki dalej wysiadamy na terenie działającej zajezdni i odwiedzamy bardziej Izbę Pamięci.

Co znajdziemy w Muzeum Komunikacji Miejskiej?

Wspomniana Izba to jedno pomieszczenie prezentujące w skrócie zaledwie wycinek działalności przewoźnika. Na początek przewodnik, który przyjechał z nami opowiada o każdej „części” zbiorów, a następnie możemy samodzielnie się przyjrzeć wszystkiemu z osobna. Mamy na to 10min po czym wracamy do wagonu.

Z najciekawszych rzeczy możemy wymienić:

  • Jak wygląda szkolenie motornicznego?
    Okazuje się, że prowadzenie tramwaju (zwłaszcza starego) wymaga nie tylko niby banalnego przyspieszania i hamowania. Jeśli dopytacie przewodnika jestem przekonany, że podzieli się dokładniej na ile rzeczy motorniczy musi zwracać uwagę, a przede wszystkim dlaczego szkolenie nie odbywa się w jeżdżacych składach.
  • Przekrój wagonu
    Teoretycznie to ten sam model, którym dotarliśmy do muzeum, ale tutaj mamy pierwszy biletomat, plakaty z poprzedniej epoki
  • Mapa stacji trakcyjnych
    Sporych rozmiarów mapa, która służyła wiele lat w centrum zarządzania ruchem.
  • Model przystanku Pestki
    Gdzie możemy zobaczyć jak można połączyć transport tramwajowy i autobusowy
  • Wystawa
    Czyli trochę rzeczy jak dokumenty, stare kasowniki bądź ubiór pracowników komunikacji miejskiej

I to w zasadzie tyle, wracamy do tramwaju którym przyjechaliśmy i wyjeżdżamy z zajezdni. Następnie możemy wysiąść na dowolnym przystanku bądź dojechać do końca, do zajezdni „na Madalinie”.

Podsumowując – czy warto?

Z jednej strony to unikalne muzeum, bezpośrednio związane z Poznaniem. Z drugiej wspomniane 10min całkowicie wystarczy na wizytę, zwiedzania niewiele. A może właśnie tak ma być? Skoro samo Muzeum nie oferuje zbyt wiele (choć kilka rzeczy jest rzeczywiście ciekawych) to może w zestawie z przejażdżką zabytkowym odrestaurowanym tramwajem ma to właśnie sens? Zwłaszcza, że koszt niewielki – wszystko jest w cenie biletu na linię turystyczną czyli 6PLN za osobę dorosłą.

Dodaj komentarz