• Posty
    • Kategorie
  • Losuj
  • Mapa
  • Cykle
    • Las na weekend
    • Przewodnik – Poznań na weekend!
    • Powiat na weekend
    • Góry z Poznania
    • Miasto w pigułce
    • Województwo w turystycznej pigułce
  • O mnie
Logo Mikroprzygoda.com 2025

Mikroprzygoda.com

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Filter by Categories
Bez kategorii
Dolnośląskie
Europa
Góry
Kujawsko-Pomorskie
Lubelskie
Lubuskie
Łódzkie
Małopolskie
Opolskie
Pomorskie
Porady
Śląskie
Świat
Uncategorized
Warmińsko-Mazurskie
Wielkopolskie
Zachodniopomorskie
  • Instagram
  • Facebook

Poznańskie Muzeum Gier i Komputerów – warto czy to tylko nostalgia?

14 października 2025
Poznańskie Muzeum Gier i Komputerów

W zasadzie nie mam już w stałym planie lokalnych muzeów. Prawie wszystkie odwiedziłem przez te lata zbierania materiałów do bloga. Co jakiś czas jednak pojawia się coś nowego i czasem daję szansę takim miejscom zwłaszcza kiedy nie są nastawione tylko i wyłącznie na marketing, ale dodają kawałek wiedzy.

Dlaczego obawiam się nowych muzeów?

Poznańskie Muzeum Gier i Komputerów brzmiało mi właśnie trochę za bardzo… nostalgicznie. Obecny rynek reklamy zbiera tak ogromne żniwo na pokoleniu, które lubi wracać do swoich wczesnych lat. Nomen omen to samo pokolenie kilkanaście lat temu wyśmiewało podejście starszych, że „kiedyś to było”. Tymczasem nadeszło nowe i… mamy psychologiczną powtórkę idealizowania wspomnień. Wracając do Muzeum – nie jest unikalne, bo takich miejscówek prowadzonych przez pasjonatów jest kilka w skali kraju. Ostatnio nawet usłyszałem, że w moim rodzinnym Gnieźnie coś takiego jest, ale jeszcze nie miałem okazji odwiedzić.

Dotarcie do muzeum

Mimo wszystko postanowiłem się wybrać w to miejsce w pochmurną sobotę. Miejsce jest w takim miejscu, że darmowego parkingu nie uświadczymy. Można pokusić się o skorzystanie ze strefy parkowania jeśli znajdziemy wolne miejsce lub wybrać parking pobliskiego Starego Browaru [7PLN/h w 2025]. Wejście jest niepozorne, ale oczywiście czyste i schludne, a strzałki prowadzą nas na pierwsze piętro gdzie możemy zakupić bilety (w tym zapłacić kartą). Jest wieszak, możemy zrzucić ubranie wierzchnie, bo teoretycznie mamy obietnicę 99 minut rozrywki, a praktycznie – to nasz „problem” ile tam spędzimy.

Co znajdziemy?

Główne jasne i przestronny pomieszczenie to miejsce skąd zaczynamy naszą podróż z „danymi”. Możemy patrzeć obecnie na wysokiej wydajności urządzenia, ale o korzeniach przypomina mała gablotka z liczydłami i specjalnymi kalkulatorowi. Przy każdej gablotce leży też mini-przewodnik w którym możemy przeczytać co to za sprzęty i jakie miały funkcje. Jest trochę technicznych zagwozdek, ale przede wszystkim praktyczne przykłady zastosowań.

Komputery – od IBM 5150 do Intel Core 2 Duo

Potem zaczynają się już wyświetlacze. Co na plus – tak jak idziemy, tak wszystko ułożone jest w sposób chronologiczny. Zaczynamy od „legendarnych IBMów”, których nie miałem okazji nigdy używać to tutaj mogłem zobaczyć jak działały wyświetlacze kiedyś. Przyznam, że swoją przygodę zaczynałem od prostych gier telewizyjnych, potem wpadłem w komputery, a odkąd biurko zamieniłem na duży pokój z kanapą – na PlayStation. Nie miałem więc praktycznie nigdy okazji pobawić się tymi rzeczami którymi pasjonował się bardziej mój tata. To tutaj właśnie można to zrobić.

Kiedy jednak usiadłem do jednego z kilku komputerów nie mogłem powstrzymać się od uruchomienia GTA 1 czy uczucia nostalgii kiedy w małych, białych głośnikach rozległ się dźwięk błędu z Windows 98 [Youtube]. Na kolejnym komputerze już czekał Counter Strike 1.6 na którym gra z botami dawała sporo rozrywki kiedy jeszcze nie miałem stałego łącza internetowego. I wiecie co? To dalej tak samo bawi. Moc uczucia nostalgii jest przerażająca.

Komputery w Poznańskie Muzeum Gier i Komputerów

Dwie sale konsol

Potem płynnie przechodzimy do konsol zaczynając od tych, których nigdy nawet na oczy nie widziałem. Układy logiczne, które czasem nie miały nawet chipów/procesorów były nawet dla mnie zaskoczeniem. Okazuje się jednak, że to nie było tylko Atari, ale też masa innych, zapomnianych „konsol” w tym produkowane w Polsce czy w Europie zamiast Stanów Zjednoczonych. Widząc dużą pufę biorę do ręki pada od Nintendo i odpalam Mario na telewizorze kineskopowym. Te pady zawsze były takie małe? Tylko chwila dzieli mnie od pierwszej utraty wirtualnego życia, ale nie zraża mnie to do przejścia kilku poziomów. Cholera, nigdy nie potrafiłem skakać wysoko na tę chorągiewkę…

W drugiej sali już pojawia się PlayStation. W zasadzie to PS2 jeszcze mam na strychu, bo przez pewien czas pojawił się pomysł zakupu i zmodowane było moim centrum rozrywki do filmów itd. Te pady rzeczywiście były takie lekkie?! Ktoś zostawił Gran Turismo 3 – choć nie jeździłem za dużo wcześniej to po minucie już rozumiem dlaczego ta gra obrosła taką legendą. Przy okazji – warto zwrócić uwagę tutaj na telewizor – kineskopowy, ale panoramiczny. Takie swego czasu były celem każdego filmowego zapaleńca. Za plecami za to duży telewizor LCD – jeden z pierwszych, które nie były jeszcze tak idealnie cienkie ja dziś. Do niego podłączone PS3 Slim. To już w miarę świeża pamięć – miałem możliwość regularnego ogrywania tego sprzętu.

W każdej z sal też są małe gablotki z różnymi sprzętami opowiadające historię na swoim przykładzie, a obok tych gablotek – mini przewodniki gdzie możemy o nich poczytać.

Konsole w Poznańskie Muzeum Gier i Komputerów Konsole w Poznańskie Muzeum Gier i Komputerów

Bonus – o co chodzi z automatami?

Jest jeszcze jedna z sal – nieco ukryta, można ją przez przypadek pominąć. To stosunkowo małe pomieszczenie w którym znajdziemy automaty. Przyznam, że ja nigdy nie rozumiałem idei tych sprzętów. Kojarzyły mi się z tymi nadmorskimi centrami rozrywki w których można było pograć na różnych sprzętach za żetony. 2-3 minuty rozrywki za parę złotych, protoplaści dzisiejszych mikrotransakcji. Czasem jeszcze takie pojedyncze sprzęty stały w galeriach handlowych gdzie rodzice stawiali rozrywkę dla swoich dzieciach po ich wytrwałości na zakupach.

Tutaj możemy skorzystać z tych gier i…. wystarczyły mi 3 minuty, by uaktywnić pewne obszary mózgu, które sprawiły, że zacząłem dobrze się bawić przy jednym ze sprzętów. Tylko pozostało mi dopisać sobie jaki to emocjonalny szok musiało wywołać kiedy takie rzeczy pojawiły się dawno temu jako propozycja do planszówek…

Automaty w Poznańskie Muzeum Gier i Komputerów

Podsumowanie

Wizyta w Poznańskie Muzeum Gier i Komputerów nieźle namieszała w głowie. Jeśli tak się obecnie czuje przeciętny konsument po dawce reklam to nie mam żadnych dalszych pytań. Jednak kiedy dochodzimy do podsumowania to dobrze mieć chłodny umysł.

W zasadzie to jako „Muzeum” to miejsce jest jak typowe muzeum stworzone przez pasjonata. Nienachalnie możemy zagaić rozmowę, a usłyszymy też sporo ciekawostek zwłaszcza o sprzętach o których ja praktycznie nie mogłem tyle wiedzieć. Z przewodników jednak dowiemy się sporo, a chronologicznie ułożone sprzęty sprawią, że nasz mózg naturalnie zapamięta historię z tego ciekawego świata elektronicznego rozwoju, który zmienił świat. Jeśli chodzi o samą rozrywkę to jest to na tyle proste, że jestem pewien, że dzieciaki również mogą się dobrze bawić.

A – w różnych miejscach znajdziecie gumy Turbo. Przypomnijcie sobie ten smak, który pojawia się cały czas tylko przez jakąś część sekundy xD

Luźny pomysł

Ja jednak w tym miejscu widzę też w tym inny potencjał. Podczas mojej sobotniej przedpołudniowej wizyty, która zajęła ponad godzinę przewinęła się tam rodzinka, dwójka znajomych, angielskojęzyczny frik i na koniec wpadła jakaś para. Pomyślałem jednak, że to może być niezły pomysł na miejsce spotkania dla dwóch kumpli. Ja wiem, że są puby z konsolami, ale gra w aktualną konsolę to czynność prozaiczna. A wspólna gra (bo do każdej konsoli mamy dwa pady) na sprzęcie, który znamy z czasów, które nasz mózg teraz idealizuje może być serio czymś co wyróżni spotkania.

Jedyne co ewentualnie by mnie zastanowiło przed wizytą z kumplem to cena. 40PLN za bilet normalny za godzinę grania to jednak ciut za dużo kiedy jednocześnie można iść na bilard za mniejsze pieniądze (gdzie można to jeszcze podzielić na ilość osób). Taka wejściówka dla dwóch osób na jedną konsolę za 50PLN mogłaby być ciekawą opcją na spędzenie czasu w te jesienno/zimowe popołudnia.

Więcej o muzeum możecie przeczytać na https://pmgik.pl/

Posted in Wielkopolskie

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Logo Mikroprzygoda.com 2025

Mikroprzygoda.com

Poznańska Odskocznia: Konkretne wycieczki

Designed with WordPress

Hej!

Jeśli ten post, który właśnie czytasz, okazał się dla Ciebie pomocny, byłbym ogromnie wdzięczny za postawienie mi wirtualnej kawy na BuyCoffee.☕

Twoje wsparcie pomoże pokryć koszty związane z prowadzeniem tego projektu na którym nie znajdziesz reklam. Z góry dziękuję! 😊

Ta strona jak każda inna wykorzystuje tzw. ciasteczka (pliki cookies), które umożliwiają personalizowanie treści i identyfikację powracających użytkowników. Więcej o nich dowiesz się w Polityce prywatności. Pamiętaj, że zawsze może skonfigurować swoją przeglądarkę, by nie zapisywała ciasteczek.