Czerwony wieżowiec w Poznaniu kojarzy prawie każdy. Rzut beretem od ulicy Święty Marcin często jest punktem orientacyjnym dla turystów, który jest widoczny prawie z każdego punktu miasta, a w zasadzie do tej pory dzierży tytuł najwyższego budynku w Poznaniu. Ogólnie jest to budynek Uniwersytetu Ekonomicznego, ale ostatnio dostał starą/nową funkcję, która zainteresuje bliżej nie tylko studentów – Taras Widokowy.
Krótka historia
Generalnie nie jest to nowość. Kiedy budynek ukończono w 1991 roku już wtedy odznaczał się swoją charakterystyczną czerwoną barwą i aż do pierwszych lat obecnego tysiąclecia oferował on wjazd na piętro dla każdego chętnego. Niestety zamknięto tę możliwość i stał się tylko punktem orientacyjnym dla osób innych niż pracownicy banku oraz studenci. Od połowy czerwca 2025 udostępniono jednak ponownie ostatnie piętro i postanowiłem wybrać się tam w jeden z pierwszy weekendów lipca.
Jak to wygląda?
Po wejściu do stosunkowo ciemnego choć wysokiego parteru trudno odnieść wrażenie, że jest to budynek nowoczesny. Projekt, który został zrobiony pół wieku temu z ówczesnymi rozwiązaniami nie będzie nam przypominał nowoczesnych wysokościowców. Na szczęście jednak nie to jest naszym celem, a za radą uprzejmego chłopaka z recepcji oraz banerów kierujemy się do windy, by wjechać na 18 piętro (bilety również się tam kupuje).
Tylko chwilę zajmuje nam wjazd, a po otwarciu się windy widzimy automaty do zakupu biletów (w 2025 20PLN normalny / 15PLN ulgowy). Po zakupie biletów kierujemy się w prawo bezproblemowo skanując kartoniki, które wypluł nam automat i voil’a – jesteśmy na tarasie wewnętrznym.
Przede wszystkim – zaskakuje nas stosunkowo niewiele ilość ludzi albo… takie wrażenie robi przestrzeń tego miejsca. Taras jest na całym piętrze budynku wykluczając środek przeznaczony na windy, korytarz i toalety, ale to i tak pozostawia nam sporo miejsca nie tylko, by podejść do okna, ale również usiąść czy skorzystać z oferty kawiarni, która oferuje napoje i „coś słodkiego”. Po zakupie możemy usiąść przy jednym z wysokich stolików z widokiem i napawać się widokiem miasta.
A rzeczywiście widok robi wrażenie jeśli przejrzystość powietrza jest dobra. Bez problemu odnajdujemy charakterystyczne punkty po każdej z czterech stron tarasu. Tym z mniejszą orientacją przestrzenną pomagają w tym tabliczki, które opisują co możemy zobaczyć, ale w ogóle świetnym rozwiązaniem są lornetki z których można skorzystać bezpłatnie. Wysokość tego budynku zapewnia nam doskonały widok w każdą stronę – trochę jedynie przysłonięty przez wieżowce przy Starym Browarze.
Nie zmienia to jednak faktu, że przecudnie z tej perspektywy wygląda C.K. Zamek – jakoś patrząc z poziomu ulicy trudno mi było dostrzec w nim prawdziwy „zamek” to tutaj wygląda to bardzo wyraźnie. Świetnie też wygląda wspomniany wcześniej Stary Browar z racji bliskiej odległości, a nieco dalej zobaczymy takie punkty jak lotnisko Ławica, stadion na Golęcinie, Jezioro Maltańskie czy chociażby Dziewiczą Górę w Puszczy Zielonce. Bez problemu też zobaczymy, które części miasta są bardziej zielone, które bardziej zabudowane, a przy okazji spojrzymy też na Wildę, której intensywna zieleń trawników świetnie współgra z kamienicami. I z racji wysokości możemy praktycznie bez końca wyszukiwać wzrokiem czy soczewkami lornetki kolejne interesujące nas punkty.
Podsumowanie
Jak można domyślić się po innych wpisach lubię wieże widokowe, które najczęściej spotykanym w górach. W Poznaniu trochę brakowało takich miejsc, a tymczasem moim zdaniem okazało się, że przywrócenie dawnej funkcji rozwiązało nam ten problem oraz jest strzałem w dziesiątkę. Wysokość w połączeniu z widokiem na cztery strony świata z prawie centrum miasta jest idealne na wizytę turystyczną. A dodatkowo w połączeniu z kawiarnią może być naprawdę miejscem do którego będzie chciało się wracać nawet jako mieszkaniec Poznania.



Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.