Cmentarze – nie tylko na 1 listopada

Kojarzycie scenę na końcu amerykańskiego filmu, gdy zginęła ważna dla historii postać? Idealnie zielona trawa, dziesiątki takich samych nagrobków i przebijający się wniosek, że wszyscy są równi w swoim czasie. Albo jeszcze taką scenę w których cmentarze służą za miejsce spacerów i wyciszenia? A w Polsce z nekropoliami uważam, że mamy mały problem - z … Czytaj dalej Cmentarze – nie tylko na 1 listopada

Las na weekend – Rogaliński Park Krajobrazowy z dala od Warty

W kalendarzu już październik, a to oznacza bez wątpienia spadek temperatury - w końcu lato przeminęło. Jesień to też idealna pora na to, by założyć kurtkę, długie spodnie i przede wszystkim ulubione buty trekkingowe, które chcąc nie chcąc są synonimem przygody dla mnie. Te parę godzin, które spędzam w lesie są odskocznią od wszystkiego. Kompletne … Czytaj dalej Las na weekend – Rogaliński Park Krajobrazowy z dala od Warty

Karpacz – jarmarkowy kicz czy górskie miasteczko?

Nie wiem jak to się dzieje, ale w Karpaczu bywam regularnie. Z niewiadomych przyczyn zawsze jest coś co sprawia, że akurat tam ląduję raz na jakiś czas i z reguły nie są to jakieś wyjątkowe atrakcje, a czysto losowe przyczyny. Ponownie pojawiłem się tutaj w ostatni weekend wakacji tj. 30 sierpnia - 1 września. Tym … Czytaj dalej Karpacz – jarmarkowy kicz czy górskie miasteczko?